Odroczyć się nie da - tak jak wspomniał Przemek, ale możesz spróbować ograniczyć wydatki i zwiększyć przychody.
Ograniczyć wydatki możesz w następujący sposób: zwolnienie zbędnego personelu i zatrudnienie tańszego w utrzymaniu. Na przykład trener level 4 byłby w Twoim wypadku zupełnie wystarczający, lekarz level 3-4 też będzie OK, na jakiś czas możesz zrezygnować z rzecznika prasowego jeśli masz jakiegoś drogiego w utrzymaniu - moim zdaniem rzecznicy nie spłacają się, ale niestety nie mam na to żadnych dowodów - subiektywna opinia

Jeśli masz jakąś infrastrukturę wokół hali, możesz też ją sprzedać w skrajnym przypadku. Zyskasz połowę wydanych środków i w zależności od poziomu budynku będziesz dodatkowe 5/10/15 tysięcy tygodniowo do przodu.
Możesz się też zastanowić nad przebudową zespołu - jesteś pierwszy w naszej lidze w pensjach, a wyniki masz w środku tabeli. Spróbuj pozbyć się zawodników z wysokimi pensjami i zatrudnić tańszych zmienników, w miarę nie tracąc na jakości.
Na dłuższą metę, jeśli nie widać widma awansu, to trzymanie zespołu z wysokimi kontraktami i napiętym budżetem jest bardzo złe. Dochód tygodniowy jest bardzo istotny dla zespołów, które są gdzieś w środku stawki i koncentrują się na treningu zawodników. Oczywiście wyjątkiem są sytuacje, gdzie zespoły trenują Kadrowiczów (NT i U21) i poświęcają swoje finanse klubowe na rozwój topowych zawodników w Kraju - i chwała im za to.
Ostatnią rzeczą, na jaką zwróciłbym uwagę u Ciebie, to ceny biletów. Tak jak najdroższe miejsca są dobrze wycenione, tak bilety na niższe rzędy oraz ławki są moim zdaniem za drogie. Na mecz przychodzi maksymalnie ok. 20 tys. kibiców, więc jeszcze masz spore możliwości na ściągnięcie dodatkowych ok. 3 tysięcy kibiców - musiałbyś tylko odrobinę obniżyć cenę biletów na najtańsze sektory.