zimnej wódeczki się napić :}
O to,to... Choć ja tradycyjnie Balasia jednak, nazwa zespołu zobowiązuje...
A co do różnych dyscyplin to zawsze można wziąć udział w zawodach rozbijania głową belek żelbetowych (to takst mojego nauczyciela z konstrukcji budowlanych, ehh dawne czasy)
Nazwać przedmiot po imieniu, to zniszczyć 3/4 uroku poetyckiego, który utkany ze szczęścia powolnego odgadywania.